W 38 naród polski był biedny acz honorowy
90 dolarów na głowę wynosił dochód narodowy
W październiku dostaliśmy propozycję od rządu niemieckiego
By przystąpić do bloku antykominternowskiego
Na ćwierć wieku proponowano to przymierze
Jak Węgrom czy innym i nam chyba szczerze
Żądano za to wolnego Gdańska i tak niemieckiego
Nie zaakceptowaliśmy plebiscytu o tym rozstrzygającego
Rzekomo każdy naród ma prawo do samostanowienia
Ale Alianci Niemcom nie żałowali upokorzenia
Jednej drogi i toru a nie ziem od Polski zadano
Jak nazwać odpowiedź, za którą sześć milionów zamordowano
Jeszcze wzieliśmy udział w haniebnym rozbiorze Czechosłowacji
By ostatecznie odmówić Niemcom i wejść na drogę konfrontacji
Słabszy zawsze pod silniejszego musi się podłączyć
Czy mu się podoba, bo własna ścieżka nie da się podążyć
Na jednego więźnia niemieckiego przypadało trzydziestu lagru rosyjskiego
A i Katyń nie był dziełem Niemców, ale naszych sprzymierzeńców
Beck i jego hasła o honorze znalazły poparcie w dumnym narodzie
O sześć milionów zubożonym, domów, ziemi i wolności pozbawionym